Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

16.07.2017
niedziela

Opozycjo! Przestań deklamować! Zacznij mówić!

16 lipca 2017, niedziela,

„Nie wystarczy mówić do rzeczy. Trzeba mówić do ludzi”. Tę „myśl nieuczesaną” Stanisława Jerzego Leca politycy opozycyjni powinni powiesić sobie w gabinetach. Albo jeszcze lepiej: wytatuować na własnej skórze.

Jesteśmy świadkami zamachu stanu, a PiS-owi i Adrianowi rośnie. Pani redaktor Małgorzata Sikorska i pan redaktor Szostkiewicz wskazują, że tzw. mas wydaje się nie obchodzić dziejąca się właśnie dekonstrukcja państwa. O niemocy opozycji mówi i pisze wiele osób. Myślę, że w tej ważnej dyskusji autorytetom umknął jeden ważny szczegół, na który pozwolę sobie zwrócić Państwa uwagę. Na chwilę zrzucę zatem lekarski fartuch i przywdzieję sfatygowaną marynarkę starego belfra. Wszystkich zniesmaczonych moim wyjściem z roli przepraszam. A teraz – do rzeczy.

Ostatnie działania PiS są niedopuszczalne, ponieważ – jak wszyscy wiedzą – dewastują konstytucyjny układ trójpodziału władzy. Można to usłyszeć w wypowiedziach wielu opozycyjnych polityków i dziennikarzy.

Stop!

Wszyscy wiedzą? To proponuję czcigodnym politykom i dziennikarzom przeprowadzić sondę uliczną z dwoma pytaniami. Pierwsze: co to jest trójpodział władzy? Drugie (dla tych, którzy jakkolwiek, ale niewyczerpująco, odpowiedzieli na pierwsze): na czym ów trójpodział polega. Wyniki są łatwe do przewidzenia.

Ekstrapolując dane z badań dotyczących umiejętności zrozumienia treści medycznych, przeznaczonych dla ludzi bez specjalistycznego wykształcenia (informacji popularyzatorskich, ulotek lekowych, prostych schematów określania prawidłowej masy ciała etc.), można przyjąć, że w populacji europejskiej prawie 45 proc. obywateli rozumie jedynie bardzo podstawowe informacje lub nie rozumie ich w ogóle. Niecałe 20 proc. rozumie i prawidłowo interpretuje informacje bardziej skomplikowane. Reszta plasuje się gdzieś pomiędzy.

„Trójpodział władzy” nie jest pojęciem podstawowym. Można zatem założyć, że nie rozumie go co najmniej 45 proc. społeczeństwa, a niewykluczone, że wielkość ta jest niedoszacowana.

W takim razie może nie od rzeczy byłoby przyjąć, że duża (jeżeli nie przeważająca) część społeczeństwa nie jest zainteresowana zmianami systemu prawnego państwa, bo nie rozumie, o co w nich chodzi? Czy w takim razie szaleńczą naiwnością byłoby sądzić, że owo zainteresowanie mogłoby wzrosnąć, gdyby ktoś prostym językiem wytłumaczył, jak obecny zamach stanu przełoży się na życie zwykłych ludzi? Można odpowiedzieć: „nie wiem, nikt nie próbował”, ale nie będzie to prawdą. Istotnie, większość polityków i działaczy poprzestaje na szczytnych deklamacjach o walącej się Polsce. Nie spodziewam się, żeby którakolwiek z nich porwała panią Grażynę lub pana Janusza, wypoczywających nad morzem, opisanych przez redaktora Szostkiewicza.

Na szczęście jest na świecie radio TOK FM. W audycji Post Factum, 12 lipca 2017 r., prowadzonej przez redaktor Agatę Kowalską, usłyszałem znakomity wywód poseł Kamili Gasiuk-Pihowicz, w jaki sposób zamach stanu zaszkodzi zwykłym ludziom. Oto jego streszczenie. Sędziowie mianowani przez PiS-land będą czuli się w pełni od niego zależni. Wyobraźmy sobie zatem sprawę cywilną, w której jedna ze stron ma kumpla w PiS i nie zawaha się go użyć. Mała wiadomość od kumpla dla sędziego i wiadomo, po czyjej stronie ma być sprawiedliwość. Bo PiS będzie mógł zrobić z sędzią prawie wszystko i sędziowie będą doskonale o tym wiedzieć. Oczywiście oryginalna wypowiedź była znacznie bardziej szczegółowa, ale mam nadzieję, że oddałem istotę rzeczy.

Jest jasne, że co któryś pan Janusz i co któraś pani Grażyna toczy właśnie jakiś sądowy bój. Nie wszyscy z nich mają kumpli w PiS-landzie. Powinni mieć świadomość, że ryzyko ich przegranej w sądzie mogło właśnie dramatycznie wzrosnąć. Niestety, zapewne nie słuchają radia TOK FM. Trafia ono bowiem głównie do tych, którzy już wiedzą i których przekonywać nie trzeba.

Politycy opozycji powinni nauczyć się przekładać język ustaw PiS na opis niedogodności i zagrożeń, jakie przyniosą one zwykłym ludziom. Opowiadać o nich zwykłym językiem, posługując się czytelnymi przykładami.

„Przegrasz sprawę w sądzie, nawet gdy masz rację – jeżeli tylko twój oponent ma dobry kontakt w PiS”. To przykład prognozy. „Brak pielęgniarek doprowadził do tego, że w niektórych oddziałach onkologicznych rodzice sami monitorują stan dzieci leczonych chemioterapią”. To przykład rzeczywistości już istniejącej. Każdą regulację wydaną przez PiS trzeba przekładać na powszechnie zrozumiały język i taki komunikat rozpowszechniać. Nie w TOK FM czy POLITYCE, ale w telewizjach i w internecie. Miłość do konstytucji raczej nie rozpali powszechnego sprzeciwu społecznego. Świadomość perspektywy pogorszenia warunków życia może go rozpalić. Musi jednak najpierw zaistnieć.

Dlatego tak ważne jest, żeby politycy opozycji przestali mówić do kamer i mikrofonów, a zaczęli mówić do ludzi.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 80

Dodaj komentarz »
  1. Janusz i Grażyna nie zrozumieją, że władza działa przeciwko nim, dopóki policja nie wywlecze ich o 6 rano w piżamach z domu a potem przetestuje na nich w kiblu paralizatory, bo jakiś życzliwy sąsiad złożył na nich donos. Ich albo ich dzieci. Abo dopóki nie przegrają w sądzie sprawy o własność domu, o którą się upomni jakaś dziesiąta woda po kisielu przedwojennego właściciela, albo Korporacja Katolicka

  2. Blisko połowa sędziów w całym kraju nie ujawniła w internecie posiadanego majątku. Na znak protestu przeciwko jawności oświadczeń wprowadzonej przez ministra Ziobrę. Prawa nie złamali, ale odbiór społeczny takiego zachowania nie jest najlepszy. Za rok już nie będą mieli wyjścia

  3. Przewodniczący niemieckiego Bundestagu Norbert Lammert radzi Federalnemu Trybunałowi Konstytucyjnemu, by zachował powściągliwość w orzekaniu i nie ograniczał pola manewru ustawodawcy. W przeciwnym razie parlament może się bronić przed ingerencją TK. Zdaniem Lammerta ograniczany w swoim działaniu Bundestag może w przyszłości próbować dokonać zmian w konstytucji, aby skutecznie zapobiec „niechcianym orzeczeniom” TK

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W Polsce nigdy nie bylo troj-podzialu wladzy. Mowinie o jakim troj-podzile wladzy jest oszczerstwem i prowokacja.

    Gdy premier rzadu i rzadowi ministry sa jednoczesnie poslami nie ma rozdzialu wladzy wykonawczej od administracyjnej. I nigdy nie bylo.
    Gdy sedzia sadu (pryklad sedzia Milewski z ukladu gdanskiego) obiecuje szefowi kancelarii premiera ***zalatwimy pozytywnie*** nie ma niezaleznego sadownictwa i nigdy nie bylo.

    Wszedzie jest balagan, sama konstutucja ktora zaprzecza sama sobie jest skandalicznym przykladem balaganu. Dlaczego w erze globalizacji nie sprowadzono do Polski chocby murzynoiw z Afryki aby napisali logiczna konstytucje ???

    Obecna histeria w sprawie sadawnictwa nie ma usadnienia. Sady i prokuratura sa w stanie zgnilizny absolutnej. Sprawa o 6 groszy byla w sadzie przez dwa lata a sprawa o zlodziejska probe przejecia PZU w wyniku czego kraj stracil 30 mld zl nawet nie trafila do sadu. Gdzie kto zdrowy na umysle targal by obywatela po sadach za 6 groszy i przez dwa lata. Niee ma takiego kraju !!! Byly rowniez sprawy o 7.5 grosza, o kamyk przydrozny i o galazke z krzkow przydroznych ktora biegly wycenil na 7.68 zl i wzial za wycene 900 zl.

    W sprawie naduzyc przy budowie autostrad prokuratura odmowila sledztwa pomimo rzeczywistych dowodow w postaci podsluchanych rozmow wskazujacych na zmowe w procesie kontraktowym. Podsluchane rozmowy nie sa dowodem prokuratura mowi. Ale w procesie Brunona K podsluchane i fikcyjne rozmowy bo nakrecane przez funkcjonariuszy sluzb i jeszcze manipulowane byly dowodem rzekomej winy Brunona K. Absurd goni absurd. A dlaczego tak bylo bo owczesny premier nadzorowal i kierowal sluzbami, proikuratura im sluzyla i sad przyjal te farse i nawet skazal nieszczesnika.. Na podstawie fikcyjnych podsluchanych i manipulowanych rozmow !!! Gdzie byla tzw niezaleznosc sprawiedliwosc ? Niezalzna sprawiedliwosc wsadzila by do pierdla premiera i sluzby za tak skandaliczna farse.
    Sprawa tajnych wiezien w Polsce, juz 10 lat trwa sledztwo. To wielki gigantyczny wstyd. Takich przykladow sa tysiace. Glos w obronie takiego balaganu jest glosem nie powaznym i nieodpowiedzialnym.

  6. Jacek z Nowej Huty (od prezesa Ochódzkiego?) zacytował we wpisie fragment artykułu Agaty Łukaszewicz z Rzeczpospolitej. Rzeczpospolita, niestety, jest od lat gazetą upadłą, wartą tyle, co rewelacje Gmyza o trotylu.

    Czy Jacek nie odczuł dysonansu poznawczego, gdy przytacza jeden akapit, w którym stwierdza się, że połowa sędziów czegoś nie zrobiła, a jednocześnie, że nie złamała w ten sposób prawa, a jednocześnie że to źle o nich świadczy? Czyżby redaktor Agata Ł. została przez kogoś podpuszczona na sędziów, tak jak kiedyś redaktor Gmyz ps. „trotyl” dał się podpuścić na zamach? Albowiem z analizy nowelizacji ustawy wynika tylko tyle, że skoro ci sędziwie nie złamali prawa, to złożyli swoje oświadczenia przed 6 stycznia br. Nic więcej z tego nie wynika, a już na pewno, że sędziowie coś tam zrobili na znak protestu przeciwko japońskiemu myśliwcowi Zero. Powtórzmy: sędziowie oświadczenia majątkowe składają od zawsze. Nowością jest ich upublicznienie w internecie. Przeciwko czemu część sędziów faktycznie protestowała, powołując się na względy własnego bezpieczeństwa.

    W tym kontekście zacytujmy ministra Zi0brę z kwietnia br: „Zrobię pewną niespodziankę tym, którzy myśleli, że wywiną się i w tym roku ich oświadczenia nie będą jawne, dlatego że przygotowałem zmianę ustawy i również te oświadczenia, które oni myśleli, że utajnią, będą też jawne. To jest dobra informacja dla społeczeństwa, a niekoniecznie pewnie radosna dla tych sędziów, którzy myśleli, że społeczeństwo wywiodą w pole i ukryją swoją oświadczenia majątkowe” – proszę zwrócić uwagę na język ministra, jakim wypowiada się o urzędnikach państwowych: „utajnią”, „wywiodą w pole”, „ukryją”, przeciwstawienie jakiejś grupy zawodowej „społeczeństwu” – jakby z góry zakładał, że sędziowie to przestępcy.

    Moim zdaniem pod hasłami wzmożenia moralnego tak naprawdę dokonuje się jednak nie sanacja sądów i środowiska sędziowskiego, tylko jego pacyfikacja i poddanie pod nadzór władzy wykonawczej.

    Kto następny do publikowania w internecie oświadczeń majątkowych? Pokaż lekarzu, co masz w garażu? Całe szczęście, że nie jesteście fragmentem aparatu władzy. Jeśli jednak trzeba będzie wskazać Suwerenowi winnych za stan służby zdrowia, a Tusk z Arłukowiczem się już opatrzą i osłuchają niczym zdarta płyta, to kto wie, może w kamerce internetowej pokaż lekarzu, co masz garażu? Bo jak nie, toś kułak i szkodnik i zasługujesz tylko na los dra Garlickiego (którego niniejszym serdecznie pozdrawiam)?

  7. Janusz i Grażyna natychmiast kojarzą mi się z Kulczykami, a na początku lat 90 nawet ich widziałem spacerujacych za rączkę na molo w Juracie. Różni są, ci Janusze i Grażyny, ale większość jakoś sobie radzi i jakoś zyje i co im do tego przeżycia potrzebne to się dowiedzą. Na tym niestety Doktorze polega mylnosc Pańskiej diagnozy. Od zaborów i wozu Drzymały, przez okupacje i PRL naród musiał jakoś kombinować. Prawo prawie zawsze ustanawiano i orzekano przeciw niemu. Niestety już w niepodległej Polsce, a w szczególności po aferze Rywina trzecia władza i środowisko prawnicze zrobiło wiele, aby okazać poszczególnym rezimom swą użyteczność. To przecież niezależny TK orzekł wbrew poczuciu sprawiedliwości społecznej, że zabranie funduszy OFE jest OK. Sędziowie KIO i innych sądów nie mają nic przeciwko powszechnemu zabieraniu twórcom w ramach przetargów im powszechnie przyznanych praw autorskich. Co więcej dla sędziów KIO, wbrew logice, nadzór autorski nie jest nadzorem autora, tylko dowolnego posiadającego uprawnienia i przynależność do izby zawodowej projektanta. Sędziowie wszystkich sądów przymykaja oko na łamane prawa w ustawie o przetargach publicznych i finansach państwa. W każdej dziedzinie, również w swojej, o czym wielokrotnie Pan pisze znajdzie Pan przyklepywane przez sądy absurdy. Ten w tych kilkudziesięciu procentach kumaty naród wie to doskonałe. Stąd też jego, do sprawy rezerwa. Zawsze i tak trzeba było kombinować, przeżyło się PRL, przeżyję się PRL’pis – takie jest rozumowanie. Niestety wszyscy sobie na nie zapracowalismy i teraz, gdy dzieje się bardzo źle, podobnie jak w tej bajce o swince i wilku z powszechna pomocą może być gorzej.

  8. panie Mad Marx-ie ,

    100% racji . Z tym że ”reforma” sądów raczej nie dotknie ”Janusza i Grażyny ” . Przeciętny obywatel za często nie gości w sądach. ” Reforma ” ma na celu ochronę tyłków pisowców po wyborach , które kiedyś przegrają. Oraz – a właściwie przedewszyskim – ma na celu owa ” reforma ” znalezienie takiego sędziego , który zamknie do więzienia Tuska za tzw ” zamach smoleński” .

    Ja prl doskonale pamiętam . W sądzie dawało ssię wygrać sprawę cywilną- o ile przeciwnikiem nie był funkcjonariusz pzpr. Natomiast sprawy karne były z góry przegrane , władza potrzebowała winnych żeby pokazać , że panuje nad sytuacją. A już sprawy z milicjantami i ogólnie przeciw władzy były beznadziejne. Dziś , tzn do okresu przed ” reformą ” były szanse na trafienie na sędziego obiektywnego . Małe szanse , duze szanse , średnie szanse to do dyskusji , ale były . Po ” reformie takich szans – N I E B Ę D Z I E .

  9. Moi drodzy. Większość społeczeństwa ma kompletnie w nosie trójpodział władzy i Trybunał Konstytucyjny. Sądy już dziś uważa nie bez podstaw za sprzedajną sitwę, służącą interesom lokalnych kacyków i wielkiego biznesu. Trybunał za zgromadzenie kolesiów, które wcześniej sprawdzało zgodność ustaw z programem PO, a dziś z programem PiS. Pokazowy proces spotka się co najwyżej z aplauzem ludu, który obejrzy jak kogoś znanego, bogatego i nielubianego spotyka zasłużona zapewne kara- pamiętajmy, że wyroki śmierci w „aferze mięsnej” nie spotkały się z powszechnym potępieniem stojącego w kolejkach społeczeństwa. Tak samo nie spotka się z nim skazanie znanego lekarza, przedsiębiorcy czy prawnika.

    PiS doskonale odczytuje frustrację społeczeństwa. Jego program jest zaadresowany do sfrustrowanych, słabo wykształconych osób z „Polski B”. To chleb w postaci „500+” i igrzyska- czyli gonienie aferzystów. Przy czym jako aferzystów należy rozumieć osoby, którym elektorat PiS zazdrości- wykształcone i zamożne. Ot, taki leninizm w krajowym wydaniu.

  10. No to spróbujmy ludzkim językiem opisać, do czego zmierzają zapowiedziane zmiany w prawie.
    – Wanna Wassermana. Jakie szanse miałby rzemieślnik w starciu z wysokim urzędnikiem państwowym?
    – Lekarze, z którymi procesował się Ziobro w sprawie śmierci swojego ojca. Jak wyżej.
    – Aż boję się pomyśleć, do czego mogłoby doprowadzić upartyjnienie sądów pracy.
    – Chłopak w pancernym seicento (Bielsko Biała)
    – Z a drugiej strony: jaki sąd skazałby kierowcę Macierewicza?
    – Jaki sąd nie zgodzi się podpisywać pod każdym wnioskiem o założenie podsłuchu?
    itp., itd.

  11. „Sądy już dziś uważa nie bez podstaw za sprzedajną sitwę, służącą interesom lokalnych kacyków i wielkiego biznesu”.

    Uprzejmie proszę o ujawnienie tych podstaw.

  12. Pana Janusza i pani Grażyny nie trzeba przekonywać, że w sądownictwie będzie źle, bo z autopsji wiedzą, że źle to już było, gdy np. „czyściciele kamienic” wyrzucali ich z mieszkania, a sędzia to zatwierdzał. Wyalienowani z życia narodu osobnicy martwią się, że już nie będą mogli korzystać z przychylności różnych „rozgrzanych” sędziów.

  13. @qazik – wpisz w google „skandaliczny wyrok sądu”, albo „kontrowersyjny wyrok sądu”.
    Niestety sędziowie są ludźmi i się mylą. Niestety, procedura sądowa jest skomplikowana i wielu sprawach bez adwokata nie ma szans na wygranie. Niestety, poczucie sprawiedliwości ludowej rozmija się z tą zapisaną choćby w Kodeksie Karnym.

  14. Tak jak kiedyś bycie folksdojczem lub członkowstwo NSDAP dawało znaczne przywileje, tak teraz zostanie kato-polakiem i zapisanie sie do PiS gwarantuje przynależność do „lepszego sortu”. Przeba tylko poddać się lobotomii aby uwierzyć w „zamach Smoleński” i zakup Mistrali za jednego dolara. Suweren maszeruje dziarskim krokiem ku przepaści, dzielnie powiewając flagą i śpiewając mazurka.

  15. @Kaczmarewicz

    „Przegrasz sprawę w sądzie, nawet gdy masz rację – jeżeli tylko twój oponent ma dobry kontakt w PiS”.

    Zgadza sie, ilus obywateli to przekona. Ale ilu pomysli sobie: „No, to trzeba sie z PiS dobrze ustawic”. Przeciez juz teraz widza jak PiS swoich „do koryta” doprowadza. Ja bym nie wierzyl, ze idealistow jest wiecej niz oportunistow.

    Ale jest lepsza taktyka. Bo zarowno idealistow jak i oportunistow przekonuja obietnice lepszej przyszlosci. I to stosuje PiS. Dodajac jeszcze obietnice zemsty na starych elitach.

    Nie popieram celow i przestepsw PiSu. Ale jak najbardziej aby ich zwalczac ich wlasna bronia.

  16. barnaba,
    Dlatego sądy orzekają w kilku instancjach.

    Równie dobrze można wpisać w internecie „konował” czy „błąd lekarza” i zrobić nagonkę na lekarzy albo Rońda/Berczyński i (w innym ustroju) zrobić nagonkę na naukowców.

    PiS nie przedstawił żadnych dowodów na to, ze środowisko sędziowskie jest skorumpowane; nie zaproponował też żadnych zmian strukturalnych, które miałyby usprawnić działanie sądów. To, co robi, to zwykłe szczucie obywateli na sędziów. Dlaczego na sędziów a nie na prokuraturę? Bo prokuratura już jest zdobyta. A dlaczego nie na komorników? Bo oni nie maja władzy.

  17. axiom1,
    To prawda, że z trójpodziałem od zawsze był u nas problem, a łączenie posad ministerialnych z mandatem posła to skandal. Czy jednak Dobra Zmiana coś z tym chce zrobić? Nie!!! Ona czynnemu posłowi dała posadę prokuratora generalnego! Nie ma symetrii. I nie ma żadnych szans, by Dobra Zmiana zrobiła coś z ciąganiem ludzi po sądach za 6 groszy. Gdyby chcieli coś z tym zrobić, zmieniliby prawo, a nie kolonizowali kolejne instytucje swoimi przaśnymi modelami BMW.

  18. @axiom1
    16 lipca o godz. 10:58 32872

    Niestety masz rację. Od lat słychać głosy, i to ze wszystkich stron sceny politycznej, że polskie sądownictwo jest tak zdegenerowane, iż nadaje się wyłącznie do radykalnej reformy, na którą jednak żaden rząd się nie odważył, bo się boi sędziowsko-mafijnego lobby. Z kolei tzw. szary obywatel wie z autopsji i/lub doświadczeń krewnych lub znajomych, że sędziowie są skorumpowani i powiązani z lokalnymi lub krajowymi sitwami, a jeśli nawet rozstrzygają sprawy neutralne, tj. takie, które nie dotyczą tych sitw, robią to wyjątkowo nieudolnie.

    Manewr PiS zmieni prawdopodobnie tylko tyle, że teraz wszyscy sędziowie będą należeli do sitwy PiS. Trudno powiedzieć, jak to wpłynie na życie szarego obywatela. Szary obywatel nie będzie jednak protestował przeciwko tej zmianie w szeregach tzw. opozycji, która – choć Kaczyński zapowiadał od początku, że podporządkuje sobie sądownictwo – przez 2 lata nie potrafiła zaproponować własnego projektu reformy, tylko broni starego, zdegenerowanego systemu.

    Jedynym ugrupowaniem w Sejmie, które wykazało obywatelskie podejście do sprawy, jest Kukiz’15. Nie po raz pierwszy zresztą.

  19. remm
    16 lipca o godz. 18:38 32886
    Sedziowska mafia nie potrafi sama siebie kontrolowac. Gdyby to umieli i mieli takie ambicje to sedzia Milewski z ukladu gdanskiego juz nie bylby sedzia, moze jakims slugusem PO. Jest niedopuszczalne ze nad sadownictwem nie ma kontroli. Nie powinno byc czegos takiego jak dozywotni zawod, dozywotnia praca i koryto i niezaleznie czy sie cos pozytecznego robi czy nie. Cudowna transformacja do wolnego rynku jeszcze nie dotarla do sadownictwa. Pomysl PIS-u zeby Sejm kontrolowal sadownictwo jest dobrym pomyslem.
    Tak, teraz sa wrzaski ze to PIS bedzie kontrolowal sadownictwo bo ma wiekszosc w Sejmie ale o tym ze tak zadecydowali wyborcy to wojownicy o ‚demokraje’ juz nie mowia. Nie mowia rowniez ze nie ma i nigdy nie bylo tzw troj-podzialu wladzy. Oglupiaja ludzi ze taki podzial byl i jest aby demonstrowali. To wykorzystywanie ludzi i anarcha.

    Oczywiscie propozycja reformy jest za plytka. Ani premier ani minstrowie w rzadzie nie powinni byc jednoczesnie poslami. Tylko to osmiesza teorie tzw trojpodzialu. Wciskanie ludziom kitu o tzw trojpodzile jest aktem skandalicznego swinstwa.

  20. axiom, remm, ogarnijcie się!
    Pamiętacie hecę z „układem”? Czy ktoś go znalazł? A co z lustracją? Ustawa lustracyjna została uchwalona i DZIAŁA. Pomogło? Gdzie wrak tupolewa? Gdzie komisja międzynarodowa i międzynarodowe śledztwo? Jak się nieszczęsne ośmiorniczki,które można kupić w Lidlu, mają do Misiewiczów et consortes?

    Dokładnie tak samo „poważna” jest teza o sędziowskiej mafii. A dowody? Może audycje pani Jaworowicz?

    axiom, palnąłeś takie głupstwo, ze szkoda słów! Nie podobają ci się zawody „do końca życia”, chciałbyś wolnego rynku w sądownictwie? To czemu nie w wojsku? Prokuraturze? Prywatne więziennictwo zaowocowało w USA gwałtownym wzrostem liczby skazanych, czym zaowocuje prywatne sądownictwo w Polsce? A taki lekarz. Dlaczego ktoś ma być lekarzem do końca życia? Postawić nad nim kontrolera i jak się pomyli, to niech w szatni pracuje!

    Sejm POSIADA kontrolę nad sądami. W postaci ustaw. Na tym polega trójpodział władzy, że te 3 władze się uzupełniają, wzajemnie kontrolują i „szachują”. Trybunał konstytucyjny w kilku miejscach wszedł w buty ustawodawcy, na przykład obalając ustawę legalizującą aborcję na życzenie. W Niemczech de facto zmienił system wyborczy, obalając 5-procentowy próg w wyborach lokalnych. Z drugiej strony to ustawodawca wiąże ręce sądom, mówiąc im, za co można karać i jakie są tych kar „widełki”. To sejm organizuje ustawami ogólne ramy pracy sądów. To minister wydaje rozporządzenia wykonawcze. Jeżeli sądownictwo działa źle dlatego, że pracują w nim źli ludzie, to kim ich zastąpicie? Jeśli dlatego, że funkcjonuje w złych ramach prawnych, to pogonić trzeba Sejm lub ministra a nie sędziów.

    Beata Szydło od ponad roku żyje w stanie ciężkiego grzechu urzędniczego i nic się nie dzieje. Duda wchodzi w kompetencje sądów i kasuje proces swojego ziomka. Sejm uchwala prawo działające wstecz. Naprawdę uważacie, że to są dobre zmiany?

    Tomasz Piątek: Nie wiem. Rzeczy do niedawna niewyobrażalne stały się normalne. Proszę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby dwa lata temu minister obrony próbował postawić dziennikarza przed prokuraturą wojskową. Gdyby napisanie książki śledczej nazwał groźbą, przemocą i zamachem.

    Proszę sobie wyobrazić, jak głośno krzyczeliby dziennikarze prawicy – wówczas „niepokorni”, dziś nieoporni. Czekam na ich reakcję. Przynajmniej tych, których znam. Igorze Zalewski, Robercie Mazurku, Marcinie Wikło, Piotrze Skwieciński, czy uważacie, że to, co zrobił Macierewicz, jest OK?

  21. ” Na tym polega trójpodział władzy, że te 3 władze się uzupełniają, wzajemnie kontrolują i „szachują”. ”

    To znaczy macenie juz zmaconej maki

  22. qazik
    16 lipca o godz. 20:53 32888
    Widze to tak.
    Np sprawa o wilkie przestepstwo. Kowalski ukradl czekoladke ze sklepu. Trzeba go osadzic i ukarac. Minister sprawiedliwosci organizuje konkurs. Tysiace sedziow sklada oferty by prowadzic ten proces. Wygrywa najtansza oferta. Proste ?

    Przeciez cudowna transformacja sprowadzila wlasnie takie mechnizmy na olbrzymia wiekszosc polakow. A sedziowie to dalej swiete krowy, okupuja dozywotnie posadki bez odpowiedzialnosci bo maja immunitety. Efektywnosci ich tzw pracy jest zerowa. Dwa lat trwal proces kioskarki ktora nie zarejerstrowala tranzakcji wartej 6 groszy !!! Tego nawet trudno nazwac blazenstwem. To szczyt ekonomicznego kanibalizmu i zgnilizny. Wszyscy zwaizani za takim procesami co jest kpina ze spawiedliwosci powinni byc wyrzucani. Niech sie ucza pracy na wolnym rynku lub przepadna.

    Sedzia powinien ponosic osobista odpowiedzilnosc za swe czyny. Tak jak inzynier, tak jad doktor medyczny,..jak pielegniarka, jak kazdy inny zawod.

    Wiadomo z takich sprawach beda trudnosci. Gdy bedzie trzeba ukawac korpucje polityka, policjanta, lub prokuratora wtedy bedzie trudno. Wtedy konkursy nie pomoga. Zaden sedzia nie zglosi oferty. Wtedy bedzie trzeba spowadzic sedziow z zagranicy w wmach regul cudownej globalizacji i wolnosci.

    Polska jest najbardziej skorumpowanym krajem swiata i nikt nigdy nie zostal ukarany za korupcje. To cud cudownej transformacji.

  23. Bawełna BT (modyfikowana).
    Wprowadzenie modyfikowanej bawełny w Indiach tzw BT (trującej dla szkodników), podobno przyczyniło się do fali samobójstw wśród biednych rolników indyjskich. Monsanto temu zaprzecza – tłumacząc że nie widzi związku.
    Tymczasem realnym powodem samobójstw był fakt że bawoły wodne – które są siłą roboczą na polu, a jednocześnie ich mleko jest podstawą pożywienia, biednej hinduskiej rodziny – zdychały po zjedzeniu liści i gałązek bawełny GMO. Modyfikacja DNA która zabijała szkodniki bawełny, pozbawiła flory bakteryjnej żoładki tych przeżuwaczy. Zadłużony zakupem ziarna GMO rolnik, pozbawiony zwierzęcia i pożywienia, odbierał sobie życie, a rodzina powiększała armię żebraków w miastach.
    Moim pytaniem jest: czy wśród ludzi jedzących rośliny GMO nie następuje podobne spustoszenie gastro-flory? Czy rosnąca ilość przypadków raka przewodu pokarmowego, żoładka (oraz innych organów) nie jest spowodowana tymi modyfikacjami? Czy ktoś to badał?
    Wdzięczny będę za rzetelną odpowiedź.
    PS. Sorry Gospodarzu ale rozprawianie o polityce wychodzi mi uszami.

  24. Jesteś lekarzem – wyobraź sobie sytuacje, że pewnego dnia pozbawiają uprawnień wszystkich lekarzy z wyjątkiem wybranych przez ministra zdrowia,

    Jesteś prawnikiem – a nie znalazłeś się na liście wybranych przez ministra – tracisz uprawnienia,

    jesteś handlowcem – a twój towar jest zbyt mało narodowy – nie możesz go sprzedawać,,,

    Tylko wyrok niezawisłego wolnego sądu może uratować Ciebie od tego koszmarnego snu…..

    Nie musisz sobie wyobrażać, że tylko wybrani przez Ministra Sędziowie, będą orzekać w twojej sprawie,

    pozostali zostaną przeniesieni w stan spoczynku.

    Tego ostatniego punktu nie musisz sobie wyobrażać – on się dzieje!!!

  25. Zdaje się, że właśnie przeobrażamy się w państwo totalitarne.

  26. I taka oto po 72 latach odchodzi ostatni bastion stalinizmu. Wypijmy za to.

  27. W środowisku sedziowskim nigdy nie doszło do lustracji. Od 72 lat odkąd zainstalował ich Stalin żyją sobie nieusuwalni, niemianowani w żaden demokratyczny sposób. Rządzą niepodzielnie narodem który nie ma żadnej możliwości ich wybrania ani odwołania. To jest stricte totalitarny system.
    To co robi teraz PIS to wprowadzenie wzorców niemieckich czyli wybór sędziów przez demokratycznie wybranych przedstawicieli narodu – parlament i ministra sprawiedliwości. Kiedy przyjdzie następna władza też będzie sobie mogła sędziów odwołać i wprowadzić swoich.

  28. Axiom, sposób w jaki kaleczysz nasz ojczysty język kwalifikuje się odebrania ci wolności słowa. Słyszałeś chłopaku o polskich znakach ?

    Do całej reszty. Axiom to lokalny troll – spotkacie jego wywody pod połową artykułów na stronie polityki. Zawsze ciśnie narrację z jednej strony, zawsze powtarza slogany pochodzące z pisowskiej echo-komory. To ideolog i radykał, nie ma z nim dyskusji. Nigdy nie widziałem z jego strony żadnego dowodu na choćby przebłyski samodzielnego myślenia, zawsze jedzie sloganami, nigdy nie ma dowodów, jego źródła to głównie fluffowe historyjki z tabloidów dla ledwie piśmiennych narodowców. Apeluję o nie wdawanie się z nim w dyskusję – mamy jedno życie, szkoda go na karmienie trolli.

  29. @JackT
    Szanowny Panie,
    post o GMO i bawołach puściłem, ale dyskusję na jego temat – już nie. Zbyt ważnych spraw jesteśmy świadkami, żeby móc pozwolić sobie na zbyt daleko idące dygresje. Ja też wolę o medycynie, niż o polityce, ale rzeczywistość jest bezlitosna. Wyczyny Dobrej zmiany sprawiły, że musiałem odłożyć na bok trzy inne, czysto medyczne tematy. Poza tym, mój wpis traktuje nie tyle o polityce, co o potrzebie mądrej edukacji społecznej, będącej zapomnianym w Polsce narzędziem uprawiania konstruktywnej polityki.

  30. @_sens
    Powtarza Pan/Pani mantrę Ministerstwa Sprawiedliwości o niemieckim systemie podczas, gdy rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana: http://www.dziennik.pl/amp/554142,sad-sedziowie-twitter-powolywanie-iustitia.html lub: http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1712654,1,jak-ziobro-manipuluje-faktami-ws-sadow.read
    To samo dotyczy lustracji sędziów: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lustracja_os%C3%B3b_pe%C5%82ni%C4%85cych_funkcje_publiczne. Mógł/Mogła Pan/Pani napisać, że lustracja nie przebiegła zgodnie z oczekiwaniami.
    Weryfikacja faktów przed publikacją komentarza jest warunkiem brzegowym. Bez niej komentarz jest czystym trollingiem, który nie jest tutaj tolerowany.
    Zapraszam Pana/Panią do Klasztoru Trzeźwych Myśli na miesiąc, licząc od dzisiaj, czyli o powstrzymanie się przez ten czas od komentowania tego bloga. Złamanie zakazu będzie skutkowało trwałym wykluczeniem z grona komentatorów.

  31. Nie wiem czy przekierunkowanie tego blogu na polityczny jest dobrym pomysłem, jest ich już kilka. Publiczna Służba Zdrowia straciła swojego Trybuna. Rozumiem że pętla zaczyna się zaciskać na gardle demokracji, ale PO nie zrobiła wiele żeby młodzież nauczyć co daje im demokracja. Młodzi ludzie mają to wszystko w nosie, rodzice nic im nie przekazali. Zaprzepaszczą spuściznę Solidarności.
    To nie PiS wygrał wybory – tu PO przegrało je sromotnie.

  32. Szanowny Panie Karczmarewicz

    Bledem jest powstrzymywanie reformy sadownictwa ktore nie rozliczylo zabrodni system komunistycznego. Panski narod robi w koncu cos rozsadnego a Pan zaslepiony nienawiscia do wspolplemiencow to krytykuje. Korporacja sedziowska powinna byc rozbita a sedziowie powinni byc mianowani i odwolywani przez demokratyczne instytucje. Prosze sie trzymac medycyny wtedy bedzie Panu latwiej napisac cos rozsadnego.

    Slawomirski

  33. @qazik: ależ oczywiście. Lekarze dla elektoratu PiS to banda skorumpowanych konowałów. Ziobro już powołał specjalne wydziały prokuratur, by wziąć ich za mordę i znaleźć dla nich paragraf.

    Błędy lekarskie zdarzają się, będą się zdarzać, a system opieki zdrowotnej w PL im sprzyja. Problem w tym, że nikt nie jest zainteresowany nie tylko ich ujawnieniem, ale też ich eliminacją- bo paradoksalnie walka z błędami lekarskimi się nie opłaca.

    Ad rem- jako ciekawostka link do artykułu GW, której nie można podejrzewać o prorządowe sympatie:
    http://wyborcza.pl/7,155287,22102747,sprawa-rolnika-spod-mlawy-i-zajecia-ciagnika-komornik-wyrzucony.html#BoxBizLink

    Tak działały polskie sądy. Sędzia za swoją głupotę odpowiada przed Bogiem i historią. Co najśmieszniejsze- w tej materii akutat nic się nie zmieni, jeśli wyrokii będą „po linii”

  34. _sens
    17 lipca o godz. 9:34 32897

    Szanowny Panie _sens

    Przyklad z zycia. Zgwalcona kobieta byla krytykowana podczas procesu przez sedziego za to ze nie trzymala ud razem. Gdy opinia publiczna dowiedziala sie o tym fakcie instytucje demokratyczne doprowadzily do pozbawienia tego sedziego praw sedziowskich i ten pan nie jest juz sedzia. Upieranie sie ze raz napisane prawo ma pozostac niezmienione na zawsze jest nierozsadne. Reforma sadownictwa powinna byc dokonana przez PO. To PO zawiodla Polakow.

    Slawomirski

  35. ewa leonarda
    17 lipca o godz. 8:34 32895

    To tylko sie Pani zdaje.

    Slawomirski

  36. @Slawomirski
    17 lipca o godz. 16:41 32902

    Jak dzisiaj widac niewybaczalnym bledem byla poblazliwosc wzgledem p. Zioby et consorte w 2007 roku za lamanie Konstytucji i prawa za ich rzadow 🙁 PO to nie zrobila i dzisiaj wszyscy za to drogo placimy. No, nie wszycy, bo nowe „ylity” przyspawaja sie do koryta a niektorym maluczkim dali dla niepoznaki 550+

  37. Niestety, duża część Polaków nie zadaje sobie trudu, żeby myśleć i przewidywać, a ponad 60 procent w ogóle nie bierze książki do ręki. Takimi ludźmi łatwo manipulować.

  38. O lustracji sędziów, dlaczego wybiera ich KRS a nie np. premier: w wywiadzie Strzembosza sprzed zaledwie 3 lat, a jakby z innej epoki: http://www.rp.pl/artykul/1114331-Strzembosz-o-sadach-w-PRL–Okraglym-Stole-i-lustracji.html

    Dyskutując poważnie, to ja mogę sobie wyobrazić, że po ’89 roku w obawie przed tym, co było wcześniej, oddano ogromną władzę w ręce samorządu sędziowskiego, który jednak nie uniósł ciężaru spoczywającej na nim odpowiedzialności. To nie jest jedyne środowisko, które władza centralna zostawiło samemu sobie. Innym przykładem jest nauka i szkolnictwo wyższe, również „opanowana” przez tzw. środowisko. Tylko jakie jest z tej sytuacji wyjście? Kolejna czystka, niemal 30 lat po zmianie ustroju? Przecież to się kupy nie trzyma, osób, które coś znaczyły w sądownictwie czy nauce PRL-owskiej w zawodzie praktycznie już nie ma, oni mają po 70 lat i więcej, zresztą to jest już to pokolenie, w którym spory odsetek należał do Solidarności, natomiast wśród nieco młodszych 60-latków byłych „partyjnych” w moim otoczeniu po prostu nie ma, są niemal sami kombatanci Solidarności. Jeśli pan Sławomirski uważa, że sędziowie są skorumpowani, niedouczeni, że to „sitwa”, to przecież zastąpienie starych władz sądowniczych nowymi, młodszymi, *wygłodniałymi* sędziami bez zmian systemowych sprowadzi się do zastąpienia starej „sitwy” nową, jeszcze bardziej pazerną, bo „wzmożoną moralnie”. Ja bym sobie życzył od rządu i Sejmu diagnozy sytuacji oraz propozycji zmian *systemowych*, które spowodują, że sądownictwo polskie stanie się bardziej wydolne. O niczym takim nie słyszałem.

    To, z czym mamy do czynienia, to żadna sanacja sposobu funkcjonowania państwa, a raczej sterowana odgórnie personalna wymiana elit władzy na wszystkich (kolejnych) frontach przez osoby żądne władzy i pełne resentymentu. Hybrydowy zamach stanu.

    Ponieważ nowe elity nie są awansowane ze względu na swoje kompetencje, lecz raczej na gotowość służenia nowej władzy (BMW), będą musiały zrobić wszystko, by swoją nową pozycję zabezpieczyć, przy czym skoro nie da się jej obronić kryteriami merytorycznymi, nastąpi próba zabetonowania tychże elit metodami prawnymi. Żeby to przeszło, trzeba opanować wymiar sprawiedliwości. Ponieważ cała akcja dotyczy elit, a akurat na świecie mamy koniunkturę gospodarczą, słupki poparcia nawet nie drgną. Co będzie dalej – nie wiem. Tak jak nikt nie spodziewał się wojny hybrydowej i nikt nie wiedział, jak na nią reagować, tak nikt nie wie, jak sobie radzić z hybrydowym zamachem stanu. Jedno jest pewne: wahadło prędzej czy później wychyli się w drugą stronę. Mam nadzieję, że nikt wtedy już nie wpadnie na bajdurzenie o nowej grubej kresce.

  39. mały fizyk,
    Zaczęło się od puszczenia płazem próby mobilizacji wojska przez Macierewicza podczas Nocy Teczek. Podobno dlatego, że wobec biernego oporu kadry wojskowej (kochane postkomunistyczne złogi!) udało się wdrożyć tylko część procedur, a tzw. elitom zależało na nierobieniu dymu wokół polskiej armii podczas nadchodzących rozmów o włączeniu Polski do NATO.

  40. mały fizyk
    17 lipca o godz. 19:06 32906

    Nie widze nic zlego w tym aby polska demokracja byla mniej internacjonalistyczna a bardziej polska. Niestety polskie sadownictwo nie zdalo egzaminu samodzielnosci. Procesy komunistow byly farsa. Reprywatyzacja w Warszawie w majestacie prawa wyrzucila mieszkancow na bruk i nikt nie jest winny kryminalnego zadluzania obywateli we frankach szwajcarskich.

    P.S.
    Nie mozna obwiniac Kaczynskiego o to ze jest madrzejszy od calego PO.

    Slawomirski

  41. qazik
    17 lipca o godz. 19:25 32908

    Szanowny Panie qazik

    Prosze nie wkladac w moje usta slow ktorych nie powiedzialem. Za duzo mamy „fake news” na codzien aby sie zabawiac w ten sposob na blogu. Prosze sie tez uzbroic w cierpliwosc bo od nowa to nie odnowa.

    Slawomirski

  42. Zgadzam się z @gazikiem. „Elity” nie zdały egzaminu, nie zadbały o samokontrolę, przestrzeganie etyki zawodowej i wysokie standardy pracy. Powodowało to frustrację i gniew suwerena. Afery zamiatano pod dywan, podobnie jak pedofilję księży. Afery prywatyzacji kamienic, amber gold, taśmowa, nie doczekały się postępowania sądowego.
    PO powinno się uderzyć w pierś, wywalić ze swoich szeregów takich błaznów jak Sienkiewicz, Schetyna, Sikorski czy Nowak. Potrzebne są reformy systemowe, a nie wymiana kadr.
    Urzędnicy, sędziowie, lekarze, naukowcy powinni być odpowiedzialni za swoje czyny. PiS torpedowało próby wzięcia w ryzy Prokuratury przez min Szeremeta, a teraz robi to samo. Powinno się to bagienko przekopać, ale poruszenie spowoduje wypłynięcie jeszcze gorszych warstw ze dna.
    Rady Nadzorcze powinny mieć mechanizm określania standardów zawodowych podległych członków i eliminować „czarne owce”. Rady te powinny być podległe ministrowi. Minister nie powinien mieć prawa do „ręcznego kierowania śledztwem” lub doborem sędziów. Wiadomo że Ziobro, Macierewicz, Szyszko uprawiają prywatę.
    Może dojść do rozlewu krwi, wprowadzeniu stanu wyjątkowego itp. Urban jeszcze żyje, może doradzać Kaczyńskiemu jak to się robi.

  43. Proba zamachu to jest ale na legalnie wybrana wladze.

    Oczywiscie, ze caly obecny establishment powstaly na bazie umow magdalenkowych i tzw. transformacji bedzie bronil status quo gdyz jest jego oczywistym beneficjentem.
    Tzw….oczywiste lamanie konstytucji przez PiS jest oczywiste ale jedynie dla przeciwnikow PiS.
    Przykladowo proponowane zmiany w SN – otoz wedlug ustepu 5 artykulu 180 Konstytucji mozna usunac sedziow w wypadku reorganizacji sadu.
    Inny artykul mowi o tym, ze taka reorganizacja musi posiadac znamiona koniecznosci i skutecznosci.
    A kto niby ma oceniac czy dokonywane przez Sejm zmiany nie sa dyktowane koniecznoscia reformy systemu sprawiedliwosci czy nie…, ze nie doprowadza one do skutecznej poprawy funkcjonowania sadow?
    Przeciez nie sami sedziowie bo jak mowi podstawowa zasada funkcjonowania sprawiedliwosci – Nemo iudex in causa sua
    czyli: Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie
    i przeciez wszystkie główne polskie ustawy proceduralne (k.p.k., k.p.c., p.p.s.a., co do urzędników również k.p.a.) zawierają stosowne regulacje.
    Sedziowie jako urzednicy nie moga bo nie maja prawa oceniac decyzji Sejmu, dotyczacych USTAW regulujacych ich wlasne funkcjonowanie.
    Jedynym powolanym do tego organem, ktory moze to zrobic jest TK.
    Jezeli chodzi o obecny broniony jak Czestochowy stan systemu „sprawiedliwosci” to
    przykladowo jezeli chodzi o polska gospodarke według „Ease of Doing Business Index” czas dochodzenia należności umownych (składanie wniosków, postępowanie sądowe, egzekucja komornicza) wynosi w Polsce 830 dni (dla porównania czas ten wynosi 210 dni na Litwie i 331 we Francji) – „…
    W Polsce wierzycielom udaje się odzyskać w postępowaniach upadłościowych zaledwie 17,5 proc. wierzytelności, a więc kilkukrotnie mniej niż np. w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Sędzia nie jest motywowany do szybkiego kończenia postępowania, a system wynagradzania syndyka wręcz stymuluje go do jak najdłuższego prowadzenia upadłości. Z badań prof. Sylwii Morawskiej wynika, że w Polsce procesy upadłości przedsiębiorstwa opierają się nie tylko na ułomnych regulacjach, ale przede wszystkim na zbiurokratyzowanej, niesprawnej organizacji systemu wymiaru sprawiedliwości. Ekonomiczna analiza obecnego prawa upadłościowego może bez wątpienia poprawić jakość otoczenia regulacyjnego gospodarki. Kluczowe jednak jest usprawnienie i wprowadzenie systemów motywacji stymulujących do skracania czasu postępowań i karzących za przewlekłość…”
    System sprawiedliwosci to gniazdo patologii III RP z nalozonymi na niego postprlowskimi zlogami i niezreformowana (bo nietykalna) korporacja dzialajaca na zasadzie kooptacji i obrony wlasnych przywilejow.
    Wiara, ze system uzdrowi sie od srodka jest sprzeczna z III Zasada Dynamiki Newtona – niestety nikt nie moze sie podniesc za wlasne wlosy co udawadniaja ostatnie 3 dekady…
    A sedziowie… otoz są niezawiśli, podlegają wyłącznie Konstytucji oraz ustawom.
    USTAWOM ! – a jedynym organem uchwalajacym w Polsce i generalnie w systemie demokratycznym ustawy jest Sejm skladajacy z sie przedstawicieli wybranych przez polskich obywatelii.

  44. Panie doktorze
    Czy jest Pan w stanie policzyc ile setek tysiecy ludzi w Polsce zmarlo na skutek utraconych mozliwosci ekonomicznych naszego kraju spowodowanych fatalnym stanem systemu sprawiedliwosci, ktory jakotaki jest jednoznacznie oceniany przez najrozniejsze niezalezne istytucje miedzynarodowe jako jedna z glownych przeszkod w rozwoju naszej gospodarki w przeciagu ostatnich prawie 30 lat?

    Czy wierzy Pan iz ten system moze sie SAM…
    zreformowac chociaz nie mogl tego zrobic przez prawie 3 dekady

  45. @qazik

    Dokladnie tak.
    Zmiany w systemie sprawiedliwosci musza laczyc sie z czesciowa wymiana elit.

    Gdyz te elity sa wynikiem sposobu w jakim funkcjonowala przez ostatnie 3 dekady korporacja sedziowska.
    To byla zasada kooptacji czyli srodowiskowej kontynuacji nietknietego stanu post PRL-owskiego. Awansowali swoi i ci swoi ciagneli swoich itd. W rezultacie powstala wsobna przez nikogo niekontrolowana korporacja oparta na podobnym ideologicznym sposobie widzenia swiata, czesto relacjach rodzinnych i towarzyskich z korzeniami w glebokim PRL-u.

  46. @Andrzej Falicz
    Szanowny Panie,
    „Czy jest Pan w stanie policzyć ile setek tysięcy ludzi…(etc.). Nie jestem. Pan zapewne również nie. Pozostawmy tego rodzaju stwierdzenia Mediom Narodowym. Tutaj nie są akceptowane, dopóki nie ma na ich poparcie wiarygodnych danych. Poglądy można mieć różne, ale manipulować informacją nie wolno. Zapraszam Pana do Klasztoru Trzeźwych Myśli na najbliższe 30 dni, czyli proszę o powstrzymanie się od komentowania tego bloga do 18 sierpnia 2017. Przypominam, że złamanie zakazu będzie skutkowało trwałym wykluczeniem z grona komentatorów.

  47. @Slawomirski
    17 lipca o godz. 22:38 32910

    A co ma piernik do wiatraka? Czyli, ze bledem PO bylo nieosadzenie Ziobry i Co.?

    I zgadza sie: PiS jest o wiele skuteczniejszy w korupcji i zawlaszczaniun panstwa 🙁

  48. Andrzej Falicz
    18 lipca o godz. 0:42 32913

    „Oczywiscie, ze caly obecny establishment powstaly na bazie umow magdalenkowych i tzw. transformacji bedzie bronil status quo gdyz jest jego oczywistym beneficjentem.”

    Redaktor Szostkiewicz juz p. odpowiedzial:

    „Adam Szostkiewicz
    18 lipca o godz. 7:22
    @falicz
    Bracia Kaczyńscy byli częścią ,,umów magdalenkowych” dzięki,którym nie polała się krew. Reszta to próba dorabiania uzasazdnień do tego, co jest nie do obrony. PiSowi nie chodzi o zmiany, reformy itd. tylko o monopol władzy.”

    Nic dodac, nic ujac 🙂

  49. JackT,
    Ja napisałem „być może”, bo nie znam środowiska sędziowskiego, a opinia o nim na podstawie doniesień Faktu czy programów p. Jaworowicz mnie nie interesuje. Te same zarzuty można przecież postawić klerowi katolickiemu „wsobna przez nikogo niekontrolowana korporacja oparta na podobnym ideologicznym sposobie widzenia świata, często relacjach rodzinnych i towarzyskich z korzeniami w głębokim PRL-u”, a przecież PiS nie rozgania episkopatu Polski? Proces w sprawie Amber Gold rozpoczął się rok temu, dlaczego tak późno – proszę pytać prokuratury, która wg PiS nie wymaga żadnych radykalnych reform. Kiedy rozpoczął się proces w sprawie SKOK-ów, w których wyparowało z 5 razy więcej pieniędzy niż w Amber Gold? Uważa Pan, że polityczna kontrola nad prokuraturą i sędziami zaowocuje w tym konkretnym przykładzie szybszym dojściem do prawdy i sprawiedliwymi wyrokami? Jak państwo sobie wyobrażają rzetelny proces sądowy w sprawie w jakikolwiek sposób związanej z katastrofa smoleńską, jeżeli sądy miałyby być politycznie podległe rządowi i Jedynej partii, jak to było w czasach PRL? Jeżeli ten rak zalęgnie się u Beaty Szydło, Artura Dudy, Antoniego Macierewicza czy senatora Biereckiego, jakim cudem nie ogarnie spraw typu wanna Wasermana lub jeszcze niżej? Jak państwo np. wyobrażają swoją pozycję w sporze z wojewodą, który zechce wywłaszczyć wasz dom pod jakąś drogę albo fabrykę, jeśli sądy będą podległe wojewodzie? Czy ktokolwiek w Polsce już teraz miałby szansę w jakimkolwiek legalnym sporze z Macierewiczem, który na dziennikarza wysłał prokuraturę wojskową?

    Ręczne sterowanie sądami nigdy nie doprowadzi do poprawienia ich funkcjonowania. Raczej do powstania jeszcze większej sitwy. Porównajcie sobie sądy ludowe na Kubie. A ja jeszcze pamiętam sądy z PRL-u. Zdecydowanie wolę te obecne.

    No i nie zapominajmy, że nagły napad na skład osobowy SN to żadna strategiczna decyzja, tylko kolejny akt antycznej tragedii. Po zbrodniach na trybunale konstytucyjnym i procesie Kamińskiego, aby je zatuszować, należy dokonać kolejnej zbrodni, na Sądzie Najwyższy, który w te wakacje miał się zająć wyborem Przyłębskiej oraz prawem Dudy do przerwania procesu sądowego. Z tej drogi nie ma odwrotu. Kolejne zbrodnie prowadzą nieuchronnie do zbrodni następnych, jeszcze straszniejszych i ta na SN z pewnością nie będzie ani ostatnia, ani najgorsza

    Wyobrażają sobie państwo SN obsadzony klonami Przyłębskiej czy Morawskiego? Naprawdę tak ma wyglądać sanacja polskiego sądownictwa?

    Problem PiSu to przerażający brak kompetentnych kadr. Sanacja państwa poprzez obsadzanie ważnych stanowisk Misiewiczami, Maciarewiczami, Szyszkami, Przyłębskimi, TW Wolfgangami, Mazurkami, Suskimi, Zalewskimi, przecież tę litanię można by godzinami pisać.

    Na koniec: czego wy chcecie od byłego ministra Sienkiewicza? Ja go bardzo lubię. Także po tym, co powiedział w Sowie i Przyjaciołach. Trzeba czytać całość, a nie wyrwane z kontekstu zdania. Bieńkowska też mówiła z sensem.

  50. mały fizyk,

    I oczywiście największe kłamstwo dotyczące elit. Nikt w Polsce nie jest bardziej elitarny niż J. Kaczyński, który tą elitą jest od 1989 roku.

    Poza tym rozmowa z Faliczem jest równie bezproduktywna, jak z axiomem.

  51. No i w końcu kawa na ławę:
    Polacy, dając nam władzę, chcieli zmian. Dlatego zmieniamy ustrój państwa – przyznał w wywiadzie dla wtorkowego wydania dziennika „Rzeczpospolita” minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. ”

    W związku z tylko tym jednym zadaniem można by pewnie napisać książkę. Jakie są konsekewncje takiego myślenia.

    Nawet „Rzeczpospolita” trzeźwieje, ale moim zdaniem za późno:
    W tej sprawie nie może być dwuznaczności. Wniesiony do Sejmu w środę wieczorem projekt nowelizacji przepisów o Sądzie Najwyższym to złe prawo.

    Podobnie zresztą jak tryb, z którego rządzący Polską korzystają. Ścieżka poselska oznacza, że projekt nie będzie konsultowany. A cóż bardziej niż reforma spinającego system wymiaru sprawiedliwości Sądu Najwyższego domaga się szczególnego namysłu i dyskusji? Idealny w tej sprawie byłby konsensus. Podobnie jak w kwestii reformy konstytucyjnej. Każdy inny tryb uchwalania nawet najsłuszniejszych przepisów o tej randze (a te nie są słuszne) będzie przez przeciwników postrzegany jako zamach na wspólne wartości. W tym sensie tak przeprowadzona zmiana będzie dla polskiej demokracji wyłącznie szkodliwa, jeszcze bardziej pogłębi tragiczne podziały.

    Proponowane przez PiS przepisy są na dodatek prawem „wojennym”. Wyrzucanie z Sądu Najwyższego ex lege całego składu sądzącego to nic innego jak personalna czystka. Relegowani z SN sędziowie będą mieli poczucie, iż stali się ofiarami konfliktu politycznego, i nikt nigdy w przyszłości nie weźmie za dobrą monetę idących z Nowogrodzkiej zapewnień, że zmiany w Sądzie Najwyższym mają służyć jego autorytetowi i poprawić jakość sądzenia. Nawet gdyby reorganizacja izb miała jakiś sens, grzechem pierworodnym tej zmiany będzie sprzeczna z zasadą nieusuwalności i nieprzenoszalności sędziów wymiana całego składu SN.

  52. W ustawie z 20 grudnia 89. roku, którą miałem zaszczyt przeprowadzić przez Sejm i Senat, był przepis, który mówił, że wszystkim sędziom SN skraca się kadencję i zwalnia ze służby. Do nowego SN nie trafił w niedemokratyczny sposób ani jeden sędzia. Wszyscy przeszli przez KRS, która była przygotowana według najbardziej demokratycznych wzorów z Portugalii. I każdy sędzia, który znalazł się po 89. roku w SN przeszedł przez tę Radę. Czy teraz ta Rada jest taką największą emanacją skamieliny komunistycznej? Nie ma instytucji w Polsce, która byłaby tak oczyszczona – mówił były I prezes Sądu Najwyższego prof. Adam Strzembosz.

    Czy kolega _sens jest prawnikiem? Jesli nie, to jego opinia w konfrontacji ze zdaniem prof. Strzembosza ma takie znaczenie, jak opinie internautów o konstrukcji skrzydła Tupolewa i strzałach z przyłożenia w konfrontacji z opinią dra Laska czy prof. Żylicza.

  53. @quazik
    Uprzejmie donoszę iż Pan/Pani _sens właśnie opuścił/opuściła nasze grono. Trwale. Dyskusja z nim/nia może stać się zatem niemożliwa.
    Pan axiom1 opuścił nas również.

  54. mały fizyk
    18 lipca o godz. 8:09 32917

    Szanowny Panie mały fizyk

    Jestem obserwatorem spraw polskich. Ze smutkiem stwierdzam ze laickie panstwo odziedziczone po komunie Polacy sami zmarnowali. Winni sa wszyscy. Zaczynajac od Michnika i Tuska a konczac na Kaczynskim. Nie widze wiekszej roznicy pomiedzy PO i PiS.

    Slawomirski

  55. @ Stefan Karczmarewicz
    Jaki jest Pana zdaniem główny dowód na to, że służba zdrowia w Polsce nie działa tak jak powinna?
    Z lektury Pańskiego blogu odnoszę wrażenie, że jest to czas oczekiwania na interwencję medyczną – innymi słowy co z tego, że obywatel jest objęty opieką zdrowotną, skoro nie może się na nią doczekać.
    Czy może Pan zaprzeczyć, że podobnie ma się sprawa w sądownictwie? Co zwykłym zjadaczom chleba z tego, że Pan Bóg sprawiedliwy skoro nie rychliwy?
    Na czym Pana zdaniem tym zwykłym zjadaczom chleba w Pańskim kraju bardziej zależy, na efektywnie, w ich pojęciu, działającym systemie sprawiedliwości czy też na utrzymywaniu niewydolnego systemu w imię trójpodziału władzy a la polacca?
    A skoro już mowa o trójpodziale władzy, to w swojej obecnej postaci w Polsce tak on się ma do idei Monteskiusza jak ustrój w PRL miał się do demokracji.
    W przeciwnym wypadku pojedyńczy polityk, jakkolwiek wybitny, nie mógłby osiągnąć takich rozmiarów władzy jakimi obecnie cieszy się JK.
    Rozumiem, że protestuje Pan przeciwko pogorszeniu istniejącego stanu rzeczy, ale czy aby nie w sposób sprzyjający utrzymaniu obecnego status quo?
    Krótko mówiąc, czy uważa Pan ten status quo za zadawalający, czy też za wymagający zmiany?
    Myślę, że gdyby rozpisać ankietę na ten temat, to znakomita większość ankietowanych nie miałaby najmniejszego kłopotu z odpowiedzią na to pytanie.

  56. @Slawomirski
    18 lipca o godz. 17:19 32930
    „Nie widze wiekszej roznicy pomiedzy PO i PiS.”

    No coz, nie wszystkim jest dane nawet oczywiste rzeczy zrozumiec 🙁

  57. @ ewa leonarda
    „tylko wyrok niezależnego sądu może Cię uratować…”
    jeśli się go doczekasz!
    Inaczej wszystko jedno. N’est-ce pas?

  58. mały fizyk
    18 lipca o godz. 18:36 32932

    Laska wiary tez mnie ominela. Nie wierze politykom, dziennikarzom i duchownym.

    Slawomirski

  59. @ qazik

    „Prywatne więziennictwo zaowocowało w USA gwałtownym wzrostem liczby skazanych,…”

    Zakładając, że pojmuje Pan różnicę między „sentenced” and „incarcerated” obraża Pan inteligiencję czytelnika.

  60. Zastanawiam się nad tym czy ktoś z wypowiadających się na tym blogu zadał sobie pytanie czy aby w obliczu jego niezaprzeczalnych wad obrona istniejącego stanu rzeczy, jest właściwym sposobem zapobiegnięcia wprowadzenia niewłaściwych zmian.
    Skoro konieczność zmian nie ulega wątpliwości, o wiele bardziej skuteczną byłaby kontrpropozycja wprowadzenia zmian właściwych.
    Czyżby to ostatnie przerastało możliwości światłej części narodu?
    Jeśli tak, to pozostaje tylko obrona okopów Św. Trójcy – być może chwalebna, ale z góry skazana na niepowodzenie.

  61. @alamakotalive
    18 lipca o godz. 20:22 32936

    Bo najpierw trzeba powstrzymac psucie panstwa. I nie mylic to z naprawa!

  62. @Slawomirski
    18 lipca o godz. 19:16 32934

    „Laska wiary tez mnie ominela.”

    Nie calkiem, jezeli pan wierzy, ze PiS i PO to to samo 🙁

  63. mały fizyk
    18 lipca o godz. 21:19 32938

    PO i PiS sa partiami prokoscielnymi. To Pan wierzy ze sie roznia.

  64. @ala
    Naprawdę nie odróżnia Pan „można to ulepszyć” od „to jest popolupo?”

    Jak długo Pana zdaniem powinny trwać prace nad *projektami* nowych ustaw o KRS i SN? Czy istotne zmiany można w nich wprowadzić, nie zmieniając konstytucji? Czy można uchwalić ustawy stanowiące fundament państwa w sposób, który u opozycji oraz samych sędziów pozostawi poczucie krzywdy, gwałtu, bez nadania tym ustawom znamion tymczasowości lub bez zawieszaniu na kołku zasad demokratycznego państwa prawa?

    Dlaczego zmiany czynione w imię „dobra ludu” zaczyna się od SN a nie od najbliższych ludowi sądów powszechnych?

  65. @ mały fizyk

    Działania, które nazywa Pan „psuciem państwa” są uzasadniane niewydolnością istniejącego systemu – niewydolnością oczywistą dla każdego, kto się z tym systemem zetknął.
    Obrona powszechnie uznawanej niewydolności, a zwłaszcza w imię wzniosłych ideałów, nie rości szans powodzenia.
    Przykro mi, że Pan tego zdaje się nierozumieć.

    @ qazik
    Szkoda, że Pan/Pani nie może pojąć, iż niema co szermować zawieszaniem na kołku zasad demokratycznego państwa w sytuacji gdy PIS ma za sobą większość, poczuciem gwałtu u opozycji, która sama dopuszczała się gwałtów, ani też poczuciem krzywdy u sędziów od wielu lat ignorujących wady systemu, którego zwykli ludzie mają dosyć.

    Jak długo JK ma wyłączność na dobrą zmianę same protesty, odbierane przez zwykłych zjadaczy chleba jako matactwa zasiedziałych „układów”, na nic się nie zdadzą.
    Odebrać mu wyłączność na dobrą zmianę można proponując zmianę jeszcze lepszą.

    A tak na marginesie:
    Czytanie ze zrozumieniem nie wydaje się być silną cechą czytelników, których językiem się tu posługuję, a szkoda.

  66. alamakotalive
    18 lipca o godz. 20:22 32936

    Jak się już tak zastanawiasz, to nie przerywaj, tylko ciągnij zastanawianie dalej: tzw. Suweren upoważnił pisoidów do dokonania właśnie takich zmian jak dokonują. Ten sam Suweren nie upoważnił opozycji do dokonania zmian. Jakby upoważnił, to by jej zapewnił władzę.
    „Składanie kontrpropozycji” przez opozycję ma miejsce: składane są wnioski i projektu ustaw, możesz sobie to sprawdzić w Sejmie. „Składanie kontrpropozycji” w celu „naprawy państwa” aby było skuteczne, musi mieć poparcie pisoidów. Co oznacza, że pisoidy mają się identfikować nie z własnymi „propozycjami”, ale z propozycjami opozycji i na propozycje opozycji głosować a własne odrzucać.
    Dobrze jest się nieco pozastanawiać.

  67. ala,
    Goebbels w przemówieniu do sędziów z
    24.07.1934: „Silne państwo musi mieć możliwość usuwania ze stanowisk nienadających się urzędników. Koncepcja nieusuwalności sędziów zrodziła się w obecnym świecie intelektualistów, w świecie wrogim narodowi niemieckiemu”

    Czy Polacy zawsze muszą być papugą narodów i nieudolnie imitować czy to samochody, czy to inne technologie, czy nawet dyktatury?

  68. korekta: obecnym -> obcym. Obcym świecie intelektualistów. Ale oczywiście pan Ala intelektualistą nie jest, on się intelektualistami brzydzi.

  69. Szanowny Gospodarzu

    To celna uwaga: nie wiem, nikt nie próbował – w odpowiedzi na pytanie, czy Polacy, wyborcy wiedzą, jak się działania pisoidów przełożą na ich życie.

    Ma Pan doświadczenie belfrowskie, więc spójrzmy na rzecz od tej strony:

    Nikt tego Polakom nie wyjaśnia, bo i nie wyjaśniał wcześniej. Partie nie wyjaśniają Polakowi, chociaż chętnie agitują i najchętniej – manipulują. Polak nie pyta, bo nie wie o co pytać, ani nie ma takiej potrzeby. Nieprzyzwyczajony jest do pytania. Jest w tym jakaś bezczelność – tak rozpytywać, zamiast ufać. Pozornie zapytać jest bardzo łatwo: co? – i już załatwione. Każdy jednak czuje, ma to gdzieś z tylu głowy, że zapytać o coś treściwszego nie jest łatwo – trzeba się najpierw poskrobać w głowę i dobrze pomyśleć, zanim się pytanie sformułuje. Jak już pytanie padnie, jest jeszcze gorzej: trzeba się znowu zastanawiać: co zostało powiedziane i co to warte? Wobec czego odpowiedź zmierzymy? Jakich standardów, oczekiwań, konieczności dzisiejszej i pozahoryzontalnej?

    Polak nie żyje ani pytaniami, ani wiedzą. Żyje – i sądzi, że ma się w takim życiu wybornie – wartościami. Od tysiąca pięćdziesięciu lat. Wiadomo jakie to wartości. Nie republikańskie, nie demokratyczne, nie obywatelskie, nie racjonalistyczne nie humanistyczne. Znacznie wyższe. Ba, najwyższe. Innych zresztą nie ma, o czym się codziennie od zawodowych głosicieli tych wartości dowiadujemy oraz ich polityków. Reszta to cywilizacja śmierci i nihilizm. Prawo stanowione jest nędzne, bo skażone człowiekiem, a człowiek wiadomo – świnia. Oprócz zawodowego głosiciela wartości najwyższych. Ten jest święty i przed nim Polak klęka i w rączkę całuje oraz co ma to odda, a nawet więcej. Cudze też mu odda.

    Od tysiąca pięćdziesięciu lat mamy antyedukację: edukację do poddaństwa, milczącego zgadzania się z autorytetem i robienia co każe. A kto to jest autorytet,zawodowy głosiciel wartości najwyższych wskaże. Trwa to dalej w najlepsze, siedzi w środku każdej szkoły – o ironio i o niezaprzeczalny fakcie – państwowej !

    Polak, jako w 85/100 świeżo i nieporządnie wyzwolony potomek niewolnika pańszczyźnianego ma to w kulturowym genotypie: słuchać i wykonywać co właściciel każe. Logika jest dosyć bezwzględna: tzw. Suweren – tenże wyzwoleniec, głosował na pisoidów i ich „dobrą zmianę” powstanie z kolan i tak dalej. Pisoidy robią to,czego od nich zażądał Suweren. Suweren nie zgodził się na rządy pozycji, więc opozycja nie ma nic do gadania. Jest to logika brutalna, czyli święta. Autoryzowana zarówno biernie jak i aktywnie przez zawodowych głosicieli najwyższych wartości – tych od tysiąca pięćdziesięciu lat. Zaś podważenie tej logiki wymaga subtelności zbyt zaawansowanej na polską głowę i polska wolę.

    To nie jest żadna wiadomość, żadna sensacja, że PIS podpala, rozwala dom – Polskę. Januszek z Grażynką nie zajmują się Polską. Dopiero jak przyjedzie buldożer i rozwali im dach nad głową – zareagują. Może. Ponieważ kierowcą buldożera jest mutant: polityk sklejony ze świętym zawodowcem od głoszenia najwyższych wartości. Oni już wytłumaczą mieszkańcowi domu, abo wtłuką do łba i do tyłka, że to dla jego dobra, a gdy będzie fikał – zagrożą ogniem piekielnym i aresztem wydobywczym.
    Człowiek chce żeby była cisza i spokój. A jak będzie miał sprawę z sąsiadem, a sąsiad znajomego pisoida w sądzie, który niesprawiedliwie potraktuje stronę, zrobi to co zawsze robił: sam się postara o znajomość z innym pisoidem, żeby tamtego załatwić własną niesprawiedliwością. Albo da sądowi w łapę. Albo zrobi to do czego był chowany przez tysiąc pięćdziesiąt lat: taka to już wola Nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba.
    Polak to jeszcze nie obywatel. Zgadza się na wolę Nieba. Właśnie to widzimy.

    Ta, edukacja jest konieczna. A żeby zacząć edukować, nalezy najpierw zanegować to, co edukację blokuje.

    Aha, wspomniał Pan to: „Wszystkich zniesmaczonych moim wyjściem z roli [lekarza] przepraszam”.
    Jak gdzieś słyszałem, że najpierw się jest człowiekiem, a później dopiero lekarzem. I słyszałem też coś jeszcze śmieszniejszego: lekarz powinien leczyć nie tylko somę. Może chociaż i z pół głowy.
    Proszę więc nie przepraszać. Świetny wpis.

  70. @Slawomirski
    18 lipca o godz. 22:27 32939

    „PO i PiS sa partiami prokoscielnymi. To Pan wierzy ze sie roznia.”

    Stol i zyrafa maja 4 nogi. Wiec to to samo? Pan wogole rozumie co pan wypisuje??

  71. Od dziś kocham posłankę Kamilę Gasiuk-Pichowicz. W swoim wystąpieniu przypomniała m.in. sprawę ojca Ziobry i nękania przez jego syna „kilkudziesięciu wybitnych kardiologów, którzy zrobili wszystko, by uratować życie jego ojca”, który używa do tego wszystkich dostępnych mu służb państwowych. To jest państwo prawa? Czyżby P w PiS oznaczało raczej Prywatę? Prywata i mŚciwość.

    (co przytoczyłem ze względu na medyczną specjalizację Gospodarza)

  72. mały fizyk
    19 lipca o godz. 8:06 32946

    Jak już tak, mały fizyku, chcesz coś wyjaśnić nic nie wyjaśniając, to najpierw weź się za odróżnienie: który obiekt z nogami to stół, a który żyrafa. To było w szkole: „najpierw uporządkujmy pojęcia”.

  73. qazik
    19 lipca o godz. 11:29 32947

    Mściwość Ziobry stapia się w jedno z mściwością – że tak to elegancko nazwę – Kaczyńskiego, oraz fundamentalną zasadą pisoidów – vendettą.
    Działa to jako zasada państwa polskiego.

  74. @Tanaka
    19 lipca o godz. 12:36 32948

    Z ta szkola to dobry trop dla p. Slawomirskiego: temat „Jak przeprowadzic porownanie?”
    😉

  75. „Nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. Brata, niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami”.

    Zal mi prezesa PiS. Okazal sie slabym czlowiekiem tak jak my wszyscy. Byc moze jest bliski zalamania nerwowego lub powanego epizodu depresyjnego. Wyszydzanie i nasmiewanie sie z cudzego nieszczescia jest dowodem na odhumanizowanie. Tygodnik Polityka powinien sie spalic ze wstydu.

    Slawomirski

  76. Sławomirski,
    Nie wiem kto się wyśmiewa z nieszczęścia Kaczyńskiego; ale czy z faktu, że komuś umarł brat wynika, że powinno mu się oddać władzę?

    Do tej pory można było się spierać, czy Kaczyński jest cynicznym graczem, czy osobą głęboko zaburzoną emocjonalnie. Wyszło na moje – on wierzy w to, co mówi, a mówi rzeczy straszne. To, co powinno nas w tym momencie zastanowić to to, że naszym krajem rządzi człowiek, którym *niezwykle łatwo sterować*. Jest dla mnie pewne, że sytuację tę zręcznie wykorzystuje Macierewicz, Ziobro, a może i inni macherzy. Z tą konstatacją nikomu nie powinno być do śmiechu. Ale pójdźmy dalej, Pewne poszlaki wskazują na to, że za Sową i Przyjaciółmi mogli stać Rosjanie. Jak łatwo byłoby Rosjanom dziś manipulować Kaczyńskim! To jest problem, który powinien nam spędzać sen z oczu, a nie, jakie internety memy wymyślą na bazie zdjęcia z wykrzywioną bólem *i nienawiścią* twarzą Kaczyńskiego.

    O co na to Kościół? Jak człowiek, który tak żarliwie nienawidzi, może dostawać miejsce na mównicy na murach częstochowskiego klasztoru? Kościół ma usta pełne troski o dżendera, ella-one, nienarodzonych i in vitro. Gdzie są biskupi, księża, zakonnicy, gdy ważą się losy polskiej demokracji? Jak sanację czegokolwiek można budować na fundamencie nienawiści?

  77. Paranoja i Samowola „bez żadnego trybu” doprowadzają ten kraj do katastrofy, a Sławomirskiemu żal prezesa PiS. Jaka piękna empatia, brawo.
    Humanitarnym gestem byłoby zadbanie o właściwą terapię dla człowieka w psychotycznym epizodzie, ale jego polityczne zaplecze woli stojącą owację i utwierdzanie w słuszności nienawistnych i chorych oskarżeń.
    I tłumaczenie, że to „delikatne słowa prawdy” w odpowiedzi na zmasowane ataki opozycji 🙄

  78. Imperatyw moralny go zmusił 😎

  79. 1300 gramów
    19 lipca o godz. 21:46 32953

    „Paranoja i Samowola „bez żadnego trybu” doprowadzają ten kraj do katastrofy, a Sławomirskiemu żal prezesa PiS. Jaka piękna empatia, brawo.”

    Skaczcie sobie nawzajem do oczu jesli innaczej zyc nie potraficie.

    Slawomirski

  80. Przykłady z dzisiejszego wywiadu w GW:

    wyobraźmy sobie, że gmina rządzona przez polityków opcji trzymającej władzę chce kogoś eksmitować z atrakcyjnego mieszkania komunalnego. Jeśli rządzący uznają, że zajmujący się tą sprawą sędzia nie da gwarancji wydania korzystnego dla nich wyroku, to przeciwko sędziemu zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne, w efekcie czego zostanie odsunięty. Kolejny sędzia, który dostanie tę sprawę, będzie już wiedział, jak orzekać, aby nie mieć problemów.

    Jakiś inny przykład?

    – Proszę bardzo. Wyobraźmy sobie, że młodzi ludzie uczestniczący w proteście publikują w internecie zdjęcie, które nie podoba się politykom. Podległa ministrowi sprawiedliwości prokuratura wszczyna postępowanie karne, sprawa trafia do sądu, w którym prezesem jest osoba wyznaczona przez tego ministra. Oskarżeni będą chcieli sprawiedliwego procesu, ale nie będą mieli na to szans. Bo nad sędzią będzie wisiało widmo dyscyplinarki. Kolejny przykład to wybory powszechne do Sejmu czy prezydenckie. O ich ważności lub nieważności decyduje Sąd Najwyższy, który zostanie obsadzony przez sędziów wskazanych przez ministra sprawiedliwości. Ten sam sąd decyduje o sprawozdaniach finansowych partii politycznych. Czy naprawdę jesteśmy pewni, że jeśli wybory nie dadzą wyniku pomyślnego dla tych, którzy obecnie rządzą, to nikt nie będzie w nie ingerował?

    Przykład: Polak wraca np. z Holandii, gdzie pracował, i pozywa w Polsce holenderskiego pracodawcę o wypłatę zaległego wynagrodzenia. Nasz sąd wydaje dla niego korzystny wyrok, ale radość nie trwa długo, ponieważ organy holenderskie, które powinny wyegzekwować pieniądze od pracodawcy, powiedzą: Nie uznajemy tego orzeczenia, bo w Polsce macie sądy obsadzone w sposób, który nie spełnia kryteriów europejskich. Przykłady można mnożyć, np. pozwanie o alimenty ojca dziecka, który akurat mieszka w innym kraju Unii Europejskiej.

    Została jeszcze ustawa o ustroju sądów powszechnych.

    – Dzięki jej zapisom minister sprawiedliwości, jak za komuny, w ciągu sześciu miesięcy może wymienić kilka tysięcy prezesów, wiceprezesów i przewodniczących wydziałów we wszystkich sądach w Polsce. Można się tylko domyślać, kto przyjdzie w ich miejsce. Dodatkowo te przepisy dają organom ścigania możliwość wskazania palcem, jaki sędzia będzie rozpatrywał ich wnioski o tymczasowe aresztowanie. To może doprowadzić do tego, że sądy staną się bezkrytycznymi maszynkami do zamykania ludzi.